Nie jesteś zalogowany.
3 V 2015 r. (niedziela)
Tego dnia mieliśmy czas wolny. Po śniadaniu w hotelu wybrałem się na spacer wzdłuż wybrzeża. Po powrocie zażyłem kąpieli w hotelowym basenie. O 12:00 musieliśmy się wykwaterować i opuścić pokoje. Resztę czasu spędziłem głównie na leżaku przy basenie (z przerwą na wyjście obiadowe, do jednej z pobliskich tawern). Ok. 17:30 wyruszyliśmy autokarem na lotnisko. Planowy wylot miał nastąpić o 19:55, faktycznie samolot oderwał się od ziemi kilkanaście minut później. Ponownie lecieliśmy samolotem Boeing 737-800 należącym do linii lotniczych Travel Service. Na lotnisku w Warszawie wylądowaliśmy o 22:36 czasu polskiego (czyli 23:36 czasu cypryjskiego) i tak zakończyła się moja kolejna zagraniczna podróż.
Na koniec kilka uwag ogólnych. Pogoda była ogólnie rzecz biorąc dobra (nie było żadnego deszczu), w dzień było ciepło (niekiedy nawet upalnie), noce i poranki chłodniejsze.
Nocowałem w sumie w 3 różnych hotelach. Ich standard był zróżnicowany. Najlepszy był hotel w Papros, najsłabszy w Larnace. Wszystkie hotele miały baseny, hotel w Kyrenii był bezpośrednio przy plaży (z pokoju był widok na basen i morze).
Jeśli idzie o wyżywienie, to w cenie wycieczki miałem zagwarantowane tylko śniadania (była możliwość wykupienia obiadokolacji za dodatkową opłatą, ale z niej nie skorzystałem). Były one w formie „szwedzkiego stołu” i ogólnie było z czego wybrać. Brakowało może dobrych wędlin, ale za to było sporo smacznych owoców.
Grupa liczyła 44 osoby czyli była bardzo liczna, co niestety utrudniało zwiedzanie czy kwaterowanie. Dominowały osoby w średnim i starszym wieku.
Na trasie wycieczki mieliśmy kilka różnych autokarów. Ich standard był w miarę przyzwoity (najlepszy był autokar na Cyprze Północnym). W sumie na tej wycieczce przejazdy nie były długie, zatem nie spędzaliśmy zbyt wiele czasu w autokarach i ewentualne niedostatki nie dały się mocno odczuć. Do kierowców (również było ich kliku) też nie mogę mieć zastrzeżeń.
Jeśli idzie o naszą pilotkę, to była sympatyczna i kompetentna. Od strony organizacyjnej też radziła sobie przyzwoicie. Pochwalić można również pilotów miejscowych czyli panią Ewę (Polkę mieszkającą od wielu lat na Cyprze) na Cyprze Południowym i Ceydę na Cyprze Północnym. Miały sporą wiedzę, którą chętnie się dzieliły.
Podsumowując, wycieczka ogólnie udana i warta polecenia.
Ponieważ wybieram się na Cypr za kilka dni, zaczęłam poszukiwać informacji o tej wyspie i z trwogą odkryłam, że Cypru na Travelmaniakach w zasadzie nie ma ; jakoś mało popularny to kierunek…. ; mamy tu setki relacji z Tajlandii, Hiszpanii, Włoch, i wielu innych miejsc itd…. a Cypru jest tu dosłownie jak na lekarstwo, czyli prawie nie ma w ogóle no ale trafiłam w końcu na Twoją Relację! i widzę że jest i to że ho..ho...
Ponieważ należę do grona starych travelmaniaków i kilka ładnych lat już tu jestem, więc moje poszukiwania zaczęłam od Relacji tradycyjnych, a tych o Cyprze- jest dosłownie garstka i to takich, które nie wyczerpują tematu; no i trafiłam w końcu na Twoją Cypryjską giga Epopeję !
Chłopie! Odwaliłeś kawał imponującej roboty! Choć przyznam, że nie dałam rady przebrnąć do końca, bo ogrom zdjęć mnie przytłoczył, ale podziwiam i naprawdę doceniam pracę jaką włożyłeś w stworzenie czegoś tak gigantycznego! Brawo i wielkie dzięki!!! Bardzo przydadzą mi się niektóre informacje, chociaż zapewne nie dotrę nawet do 10% opisanych przez Ciebie miejsc, no ale my nie jedziemy na objazdówkę, tylko na zwykły pobyt i na miejscu sami mamy zamiar sobie coś tam zorganizować, ale raczej będą to miejsca przyrodnicze (nastawiam się głównie na Troodos i Akamas), choć tymi cudnymi mozaikami i bizantyjskimi klasztorami - rzecz jasna też nie pogardzę , ale zredukuję pewnie ich ilośc do stanu wystarczającego P) ;
Bardzo Ci dziękuję, że mogłam poczytać i pooglądać Twój Cypr.
Smutne jest tylko to, że po raz pierwszy widzę tu Relację, której nikt nawet najmniejszym słowem nie skomentował, nie ma tu ani jednego wpisu poza postami samego autora Relacji, choćby jednej maleńkiej myśli..., jakiejś uwagi..., komentarza..., dygresji...; nawet żadne zdjęcie nie zostało przez nikogo skomentowane a jest ich tu chyba ze 2 tysiące….. nie wiem zupełnie czym tłumaczyć taki stan rzeczy? - bo podczytuję tu wiele przeróżnych Relacji i widzę jak powstają na żywo i ilu mają komentujących „zwolenników” ; czyżby Cypr zupełnie nikogo nie interesował??? no może i nie…. w końcu nie ma przecież przymusu i nikt tu niczego nie musi, ale zawsze miła jest świadomość jak wiemy że ktoś czyta nasze „dzieło” i że nie piszemy tego tylko dla siebie.
Ja w każdym razie - raz jeszcze dziekuję i Pozdrawiam serdecznie,
Piea,
You are welcome
Ostatnio edytowany przez cienkibolek (2016-11-22 07:51:17)